wtorek, 15 listopada 2016

Witam ponownie! W piątek nasza reprezentacja rozegrała fantastyczny mecz. Naszym przeciwnikiem była Rumunia, wcale nie łatwy orzech do zgryzienia. Jednak nasi dzielni chłopcy poradzili sobie wyśmienicie! oto skład  drużyny polskiej w tym meczu: 

Łukasz Fabiański - Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk - Karol Linetty, Grzegorz Krychowiak - Jakub Błaszczykowski, Piotr Zieliński, Kamil Grosicki - Robert Lewandowski

Podczas pierwszej połowy naszym reprezentantom szło bardzo dobrze, cały czas trzymali inicjatywę, nie dawali Rumunom żadnych szans do podjęcia ataku. Na specjalną pochwałę zasłużył Łukasz Piszczek, którego wszędzie było pełno, podawał, blokował, zasłużył na miano piłkarza meczu. W pierwszej połowie Grosicki przebiegł jak petarda przez całe boisko z piłką do bramki przeciwników i ominąwszy wszystkich obrońców, strzelił pięknie w środek bramki. Jak zwykle nasz bramkarz Fabiański nie dawał się zaskoczyć i bronił każdy atak na swoją bramkę. Jednak najgorszym momentem tego spotkania było to, co przydarzyło się Robertowi Lewandowskiemu. Podczas drugiej połowy meczu dwukrotnie kibice wystrzelili na boisko petardy tuż przy bramce Polaków. O mało co, a pierwsza trafiłaby w Fabiańskiego. Natomiast gdy odpalono drugą, Robert Lewandowski podszedł do niej (zamiast się odsunąć!) i pokazywał innym, że coś się dymi. Mgnienie oka później petarda wystrzeliła, a nasz światowej klasy napastnik padł na ziemię. Trzeba przyznać, że wyglądało to zjawiskowo... Można by pomyśleć, że po czymś takim zejdzie z boiska, lecz nie, on grał dalej. I do tego strzelił Rumunom jako zemstę dwa gole. Stał się bohaterem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz