25 grudnia zmarł wybitny piosenkarz George Michael. Jest mi bardzo smutno z tego powodu. Dlaczego tak jest, że ci najbardziej uzdolnieni - Whitney Houston, Michael Jackson i teraz jeszcze George - umierają tak młodo? Choć może to dla nich lepiej, że nie doświadczą starości i będą zapamiętani przez ludzkość jako pełni energii i życia? Są to pytania, na które nie potrafię odpowiedzieć. W każdym razie, żałuję, że nie będę miała okazji pójść na jego koncert...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz